Flor-o
Hałas to za Słownikiem Języka Polskiego: dźwięk niepożądany lub szkodliwy dla zdrowia. Zdecydowanie bardziej wolimy definicję, którą reprezentuje warszawska, noisepunkowa załoga Flor-O. Bo to hałas, ale w czystej, pięknej postaci. Świadkowie tej ściany dźwięku, zlepionej z jazgotu, przesterów, wrzasków i delayów radzą, by zamiast zatyczek na koncert Flor-o zabrać hełmy. Ale spokojnie, na Grejcie wpuszczamy w każdym nakryciu głowy.